Nadplanowa wizyta

Niestety w sobotę nie obeszło się bez wizyty na pogotowiu, oczywiście od razu jedziemy do Gdańska na Polanki. Do żadnego wejherowskiego szpitala nie jadę, bo nie dość, że z 3 godziny w kolejce trzeba odstać, by łaskawie zbadali, a co w kolejce w gratisie dostaniemy...... to już druga strona medalu. W Gdańsku mieliśmy szczęście, bo dyżur miała doktor z naszej poradni mukowiscydozy. Lucjano zbadany i ogólnie wszystko oki, pobrano krew na badania, które też wyszły w normie. Nikodem aż trudno uwierzyć, był bardzo dzielny w trakcie pobrania. Płakał tylko chwileczkę i to raczej ze strachu , a nie bólu. Dostaliśmy antybiotyk, który w razie pogorszenia mam podać małemu. Dzisiaj jest w sumie tak samo jak dwa dni temu, nic lepiej nic gorzej. Nikoś kaszle jak gruźlik  , ale innych objawów na szczęście brak. Nocki zarwane inhalacjami, świąt też do super udanych, z powodu choróbska, zaliczyć nie można .  Wiadomo, ramy radę, oby bez antybiotyku.

Felka

25.04.2011. 14:33

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

:


wykonanie: SERWIS mukowiscydoza | Mapa strony | Loguj | Odwiedzin: Teraz: 1 | Dzisiaj: 10 | Wczoraj: 9 | Wszystkich: 157869