Pogodowy psikus

Z dniem powrotu męża do pracy na niebie zaświeciło słońce. Parówa zrobiła się ogromna, a my zamiast jeździć na plażę, szlifujemy wejherowskie chodniki, albo ukrywamy się w mieszkaniu. Szlag mógłby to trafić, nie mogło być tak jak Wojtek miał urlop, a wtedy tylko padało na przemian z lało, wiało – dosłownie – wilki jakieś!!!!

Obiecanych zdjęć nie wstawię – bo nie umiem ich ściągnąć z Fifkowej komórki . Zła jestem na siebie, ze dziecko rośnie, a ja nie uwieczniam tych chwil w kadrze.  Czas to zmienić !!! O!!!! Stary aparat wróci do łask .

Dobrze, że niebawem weekend, zapowiadają cudowną pogodę –   już planuję wyjazd na wieś do rodziców, basenik wystawie Lucusiowi, przyjedzie kuzyn rówieśnik – ach , oby „pogodynka” się nie myliła.

Jestem na etapie szukania dla Lucka przedszkola, bądź jakichś zajęć typu karate itp.  Lucjano miał już przygodę z jednym punktem przedszkolnym, uczęszczał z uśmiechem na twarzy, ale po bliższym poznaniu tego punktu – zrezygnowałam. Opieka niefachowa, palenie papierosów przez przedszkolanki, a na dodatek jak pani napisała do mnie smsa z pytaniem, kiedy Nikodem przyjdzie na zajęcia do UWAGA : „przeczkola” – to ręce opadły . Zdecydowanie słuszną decyzję podjęłam !!!!  W Wejherowie jest jedno przedszkole integracyjne, dodatkowo dotowane z Urzędu Miasta, więc do 5 h jest bezpłatne. Niestety obudziłam się zbyt późno i brakuje już miejsc.  Po rozmowie z Panią dyrektor kartę złożyłam, ponieważ zdarza się często, że dzieci w roku szkolnym rezygnują z przeróżnych powodów i wtedy z racji Nikodema orzeczenia o niepełnosprawności byłby pierwszy na liście . Odnośnie orzeczenia, z końcem lipca się kończy, złożyłam już nowy formularz, dodając do niego obszernie napisaną „prośbę” o wydanie orzeczenia do 16 roku życia Nikodema,  a nie jak to bywało do tej pory tylko na dwa lata. Czekam na wyznaczenie terminu zebrania Szanownej Komisji lekarskiej i jej reakcji na argumenty zawarte w piśmie.  Oczywiście nie omieszkam się z Wami tym podzielić.

Muszę, naprawdę muszę zadzwonić do Poradni Mukowiscydozy i umówić się na wizytę i coroczne badania. Ogarnia mnie strach na sama myśl i przekładam wybranie numeru poradni  z dnia na dzień. BRRRRRR, nie lubię , nie lubię !!! 

W ubiegłym tygodniu otrzymałam maila od Pana Sebastiana z Gdyni, że wraz z kolegami, uzbierał dla Nikodema plastikowe nakrętki i telefony komórkowe. Przed napisaniem podziękowań, zapoznałam się troszkę z tym, czym owi Panowie się zajmują .  Przede wszystkim są to ludzie z pasją , ludzie z wyobraźnią ale najważniejsze – Grupa miłośników paintballu o wielkich SERCACH. Bezinteresownie , sami od siebie, zebrali pięć ogromnych worków nakrętek i karton telefonów komórkowych.  Doczytałam się, że nie jest to  pierwsza charytatywna pomoc, w grudniu 2010 roku zorganizowali scenariusz paintballowy organizowany w ramach 2 dniowej akcji charytatywnej Line Of Life dla dzieci z fundacji "Mam Marzenie". Ciepło zrobiło mi się na serduszku, ponieważ przed problemami, które spadły na nas ostatnio, byłam wolontariuszem w owej Fundacji.  Może to i przypadek, ale wiecie jakie mam motto: dobro powraca.  Może dzięki temu Paintballowi Miłośnicy natrafili właśnie dla Lucka ????

 Panie Sebastianie jeszcze raz dziękujemy za przekazanie na leczenie Lucusia nakrętek i telefonów. Mam nadzieję , że nawyk zbierania nakrętek i telefonów wejdzie w krew i nie zapomnicie o Lucusiu .

 

Felka

25.07.2012. 14:47

Komentarz

Ania 27.07.2012. 17:39

W ubiegłym tygodniu robiłam zakupy w CH Jantar i widziałam mnóstwo nakrętek, zebranych dla Nikodema przy Biedronce i pełno telefonów przy Mediaexpert Świetnie, że akcja się rozwija. Chwilowo szkoła w Gościcinie ( pewnie jak i inne ) ma "przerwę" w zbieraniu, ale liczę że od września znowu się przyłączą do akcji.

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

:


wykonanie: SERWIS mukowiscydoza | Mapa strony | Loguj | Odwiedzin: Teraz: 1 | Dzisiaj: 1 | Wczoraj: 9 | Wszystkich: 157860