Trzeba marzyć......

 

…… by się spełniło.

Dzisiaj był jeden z tych dni, na które się czeka, dla których warto dźwigać troski życia. Dzisiaj spełniło się Lucusiowe „przyziemne” marzenie : dostał KONSOLE X BOX 360. W piątek zadzwonił telefon i wolontariusz z fundacji Mam Marzenie , Tomek, przekazał radosną wiadomość , że znalazł się sponsor, który adoptował Nikodema fantazję. Zaplanowano spotkanie na niedzielne popołudnie w Gdańsku Oliwie. Lucuś nie mógł zostać wtajemniczony w to, co go czeka, więc pełen niedopowiedzeń i tajemnic jechał z nami do Gdańska, obawiając się że jedzie do szpitala (Gdańsk kojarzy się mu tylko z tym) .  Jakie zaskoczenie było, kiedy zatrzymaliśmy się pod McDonaldem . Potem…………

…………. Potem już same radości, uśmiechy , podskoki.  Lucek był w szoku do samego końca. Cieszył się jak gwizdek. Nie umiał troszkę ogarnąć konsoli z tego względu, że pierwszy raz widział taki sprzęt , a przecież chciał grać …… a tu czarna skrzynia, a gdzie granie???? Udało się mu jednak wytłumaczyć, że trzeba w domu do telewizora podłączyć itd. – więc mądry chłopak chciała jak najszybciej jechać  – normalnie to końmi nie da się go zaciągnąć. Wolontariusze zaczarowali małego i wzięli go na plac zabaw, a my mogliśmy porozmawiać z Panią Jolą i Panem Robertem o życiu. Pierwszy raz byłam w takiej sytuacji i stwierdzam, że piękne jest osobiste spotkanie ludzi , który spełniają marzenie.  Nie umiem tego opisać słowami, po prostu sentymentalne i  głębokie przeżycie, takie katharsis  dla stłumionych emocji . Dowiedziałam się, że w  życiu sponsorów wydarzyło się coś dobrego i chcieli cząstkę tej dobroci przekazać dalej : „dobro powraca”.  Los chciał, że napotkali Nikodema i to jemu spełnili marzenie. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy i jesteśmy pełni uznania dla tego, co Państwo zrobili.  Wiem, że Lucek będzie przeszczęśliwy spędzając czas na ściganiu się z tatą i wygrywaniu wyścigów.

Foto relacja:

 

Nikodem: -  "A co tu dla mnie masz?"

Wręczenie marzenia :)

\

 

To chociaż podotykam, jak pograć nie dadzą :)

Dziecięca radość

Nikodem na kolanach u Asi, wolontariusza fundacji oraz sponsorzy

 :)) Jola i Robert :))

Nadszedł czas, bym teraz ja oddała tą  pozytywną energię, to dobro , którym jesteśmy obdarowywani już od ponad trzech lat od Was wszystkich,. Nie mam finansów, by spełnić czyjeś marzenie, ale oddam swoją energię, swój uśmiech i to co mam najlepsze… radość. Dam ją  podopiecznym fundacji „Mam marzenie”. Zostałam wolontariuszem. Jutro mój wielki dzień,  pierwsza wizyta u marzyciela. Trzymajcie kciuki by mnie trema nie zjadła. 

Trzeba marzyć.

Jeszcze raz dziękuję .  To był cudowny dzień.

Felka

20.11.2011. 21:10

Komentarz

Katrin 21.11.2011. 00:28

łezka po policzku spływa...ze wzruszenia;) kto jak kto ale Ty się będziesz doskonale nadawała do tej roli...piękny gest!!cmoki

Martulka221 29.11.2011. 15:44

Cudowna wiadomość!!!
Napewno dasz radę, przecież kto ma dać z siebie więcej, niż człowiek, który MIMO WSZYSTKO potrafi cieszyć się z tego, co ma...
Powodzenia Kochana :*

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

:


wykonanie: SERWIS mukowiscydoza | Mapa strony | Loguj | Odwiedzin: Teraz: 1 | Dzisiaj: 10 | Wczoraj: 9 | Wszystkich: 157869